Pamięć INKI trwa, wciąż żywa wśród nas

Informację zamieścił

Głównym celem Blogmedia24 jest stworzenie medium obywatelskiego dla blogerów oraz uczestników for internetowych, w celu rozwoju publicznej debaty, budowy społeczności obywatelskich i podejmowania inicjatyw zgłaszanych i inicjowanych przez blogerów i użytkowników portalu. Stowarzyszenie Blogmedia24.pl występuje w imieniu blogerów i użytkowników do właściwych organów państwa oraz innych instytucji.

Przesyłam fotograficzną relację z uroczystości w Nadleśnictwie Browsk, Gruszkach, Narewce i ze spotkania w miejscu ogniskowym w Świnorojach – związanych w tym roku z obchodami 71 rocznicy śmierci Danuty Siedzikówny INKI, awansowanej pośmiertnie do stopnia porucznika.

           Uroczystości te odbywają się od 9-ciu lat w dniu śmierci INKI 28 sierpnia. W Gruszkach spotkanie poprowadził pan Piotr Szubarczyk. W kościele pw.św.Jana Chrzciciela w Narewce odprawiona została Msza Święta w intencji Inki i Żołnierzy Wyklętych, był Apel Poległych i wzruszające przemówienia oficjeli ale także prof.Krzysztofa Szwagrzyka.

 

 

Śpiewaliśmy m.in.piękną pieśń Henryka Rasiewicza ps.Kim napisaną 24 grudnia 1943 roku, popularną wśród żołnierzy mjra Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszko /na melodię Rozszumiały się wierzby płaczące/

"Noc zapada nad cichym jeziorem"

Noc zapada nad cichym jeziorem,

W leśnej głuszy zaczaił się mrok.

Poszli chłopcy na walkę wieczorem,

A mech leśny przytłumiał marszu krok. (bis)

Zaszumiał stary las, przyjaciel, wierny druh

Osłoni cieniem nas, że nie dostrzeże żaden wróg

Więc raźno w leśną głąb, bo polski las to wszak.

Nam bunkrem każdy dąb, a sojusznikiem każdy krzak.

Pada strzał nagle z brzegu polany

I rozegnał wieczorną ciszę precz.

Naprzód chłopcy! Wróg przecież nad nami.

Strzelać celnie, bo proch to cenna rzecz. (bis).

Żywica z białych ran, trapionych spływa drzew.

Wśród mchu zielonych plam, purpurą w ziemie spływa krew.

I słychać raz po raz, wystrzałów groźny huk,

I szumi stary las, wierny przyjaciel, wierny druh.

Nad jeziorem powstaje świt krwawy,

Z leśnej głuszy wycofał się mrok.

Powracają chłopaki z wyprawy,

A mech leśny przytłumia marszu krok. (bis)

I szumi stary las, przyjaciel, wierny druh,

Do snu kołysze nas, swą piosnką budzi nas ze snu.

To dla nas jodeł śpiew i urok, co nim tkwi,

Bo wsiąkła w leśny mech nie jedna kropla naszej krwi.

 

           W tym roku mieliśmy ogromne wzruszenie związane z obecnością wśród nas pana Marka Franczaka syna śp.Józefa Franczaka ps.LALEK.

Tak po damsku wyznam, ze Lalek byłby chyba rad, iż Jego syn odbiera w imieniu Ojca należne honory i sympatię Polaków.

Zapłonęło ognisko w Świnorojach.

Zakończył sie kolejny IX Rajd Śladami Żołnierzy 5.Wileńskiej Brygady AK.

 

Joanna K.,

 

Uzupełnij

Twój email nigdzie nie będzie publikowany i udostępniany.