System eliminuje wszystkie podejrzenia ukartowania sprawy w sądzie
– zapewnił  Zbigniew Ziobro.

Pozwoli on również na równomierne obciążenie pracy sędziów.

System losowego przydzielania sędziom spraw będzie pilotażowo wprowadzony w trzech sądach: w Warszawie, Gliwicach i Suwałkach. (…) Tak abyśmy wyłapali jeszcze jego ewentualne niedociągnięcia, aby od przyszłego roku wszystkie sądy w Polsce bez wyjątku, mogły go stosować. Zasada sprowadza się do tego, że kiedy ten system wejdzie w życie, nawet cień podejrzeń nie może być związany z przydziałem sędziego do sprawy
mówił minister sprawiedliwości.

W całej Polsce system ma działać od 1 stycznia przyszłego roku.

Zbigniew Ziobro podkreślił, że dzięki temu rozwiązaniu "nie będą mogły być formułowane podejrzenia, że dany sędzia umyślnie został przydzielony do rozpoznania określonej sprawy, że jest to sprawa ręcznie sterowana, że minister sprawiedliwości, prezes sądu, przewodniczący wydziału, czy ktokolwiek inny chciałby, aby konkretna sprawa była rozpoznawana przez konkretnego sędziego, który w konkretny sposób ma ją rozstrzygnąć".

Poza gwarancją bezstronności jest jeszcze jedna bardzo ważna zaleta tego systemu, mianowicie równomierne rozłożenie spraw pomiędzy poszczególnych sędziów. Nie będzie tak, że jeden sędzia jest przygniatany ciężarem wielu spraw, a drugi sędzia tych spraw ma trochę
– dodał szef resortu sprawiedliwości.

Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśliło, że "o przydzielaniu spraw sędziom zdecyduje algorytm, każda ingerencja będzie odnotowana". 

Administracją systemu zajmie się Sąd Apelacyjny w Gdańsku

– dodał resort.

Przypomnijmy, że 12 sierpnia weszła w życie nowela Prawa o ustroju sądów powszechnych, która m.in. zmieniła zasady powoływania i odwoływania prezesów sądów przez zwiększenie uprawnień ministra sprawiedliwości oraz wprowadziła zasady losowego przydzielania spraw sędziom.

fot.

/ twitter.com/MS_GOV_PL