Obecnie szef Krajowego Biura Wyborczego jest powoływany i odwoływany przez Państwową Komisję Wyborczą na wniosek jej przewodniczącego. Zgodnie z projektem PiS, prezydent, Sejm oraz Senat będą mogli zgłosić jednego kandydata na stanowisko szefa KBW.

Opozycja domagała się odrzucenia zapisu w całości oceniając, że doprowadzi on do upartyjnienia KBW. Jacek Protas z PO twierdził, że żadne zmiany nie są konieczne, ponieważ „dotychczasowe przepisy w tym zakresie zapewniają apolityczność członków tego organu”.

Marcin Horała z PiS, odpowiadając na zarzut o upolitycznienie KBW przypomniał, że projekt PiS zawiera też zapis, że kandydat na szefa KBW nie może należeć do partii politycznej.

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska