– Niestety Autonomia Palestyńska ponownie odrzuca okazję do dyskusji na temat przyszłość regionu, ale (amerykańska) administracja pozostaje niezłomna w swoich wysiłkach, by pomóc w osiągnięciu pokoju między Izraelczykami i Palestyńczykami – powiedział rzecznik Pence'a Jarrod Agen, cytowany przez agencję Reutera.

W sobotę szef palestyńskiej dyplomacji Riad al-Malki poinformował, że prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas nie spotka się z Pence'em w związku z "jednostronną decyzją" władz amerykańskich w sprawie statusu Jerozolimy. Zapowiedział, że nie będzie też kontaktów między stroną palestyńską a przedstawicielami administracji USA.

Po ogłoszeniu w środę przez prezydenta Donalda Trumpa, że USA uznają Jerozolimę za stolicę Izraela i przeniosą tam swoją ambasadę, która obecnie znajduje się w Tel Awiwie, środowisko Abbasa, rekrutujące się z umiarkowanej partii Fatah potępiło decyzję Waszyngtonu, ostrzegając jednak przed gwałtownymi protestami. Jednak radykalne palestyńskie ugrupowanie Hamas wezwało do intifady.

Od czwartku w atakach izraelskiego lotnictwa, przeprowadzonych w odpowiedzi na ostrzał rakietowy terytorium Izraela, i w starciach z izraelskimi siłami bezpieczeństwa zginęło łącznie czterech Palestyńczyków.

Wizyta wiceprezydenta Pence'a w Autonomii Palestyńskiej była zaplanowana na drugą połowę grudnia.

fot.

/ Gage Skidmore