Prezydent Andrzej Duda podczas briefingu zaznaczył, że nowelizacja ustawy o IPN nie jest niczym nowym.

Nowela o IPN to nie jest ustawa nowa, prowadziłem rozmowy na jej temat już przeszło rok temu, także w Izraelu

– powiedział.

Zaznaczył, że było oczekiwanie, by przepisy nie blokowały działalności artystycznej i naukowej.

Takie wyłączenie zostało wprowadzone

– podał.

Nowela ustawy o IPN dotyczy niezwykle bolesnej, delikatnej kwestii związanej z martyrologią narodu polskiego, w czasie II wojny światowej zginęło 6 mln obywateli polskich, wśród których było ok 3 mln obywateli polskich narodowości żydowskiej

– podkreślił Duda.

Prezydent podał, że skieruje ustawę do TK.

Jestem skłonny przychylić się do tego, aby wątpliwości zostały rozstrzygnięte, nie chciałbym, aby ocaleni mieli wątpliwości, czy mogą głosić swe świadectwo, ale nie chciałbym też, aby Polacy byli pomawiani o udział w Holokauście

– dodał.

 

Zgodnie z konstytucją prezydent podpisuje ustawę w ciągu 21 dni od dnia jej przedstawienia. Przed podpisaniem ustawy prezydent może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności ustawy z konstytucją. Prezydent może również ustawę zawetować, czyli przekazać ją Sejmowi do ponownego rozpatrzenia. Jeśli Sejm ponownie uchwali ustawę większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, prezydent w ciągu 7 dni ustawę podpisuje.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o IPN, która w piątek trafiła do prezydenta, każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne – będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

fot.

/ prezydent.pl