Komu wierzyć w sprawie aborcji? Czytajmy Kaczyńską!

Informację zamieścił

Współtwórca Niepoprawnego Radia PL







Chyba nikt spośród uważnych obserwatorów posunięć Komisji Polityki Społecznej i Rodziny w sprawie projektu „Zatrzymaj Aborcję” nie żywi już złudzeń co do rzeczywistych intencji parlamentarzystów. Nadzieja jest wprawdzie jedną z trzech głównych cnót teologalnych, ale nauka Kościoła nic nie mówi o tym by nadzieję utożsamiać z naiwnością.

 

Nie ma żadnych merytorycznych przesłanek by odwlekać w czasie uchwalenie cieszącej się ogromnym poparciem społecznym ustawy, która każdego dnia może ocalić istnienie trojga dzieci. Tymczasem sejmowa komisja, do której trafił projekt likwidacji przesłanki eugenicznej, wyszukuje coraz to nowe wybiegi byle tylko nie przyjąć prawa, będącego dosłownie i w przenośni sprawą życia i śmierci.

 

Parlamentarna większość w trakcie obecnej kadencji pokazała już wielokrotnie, że potrafi przeprowadzać w błyskawicznym tempie inicjatywy ustawodawcze, na których jej zależy. Gdyby najliczniejsza partia musiała dogadywać się z koalicjantem, miałaby przynajmniej wymówkę: chcemy bronić życia, ale „tamci” nie pozwalają. Jak na złość, wyborcy dali Zjednoczonej Prawicy jesienią 2015 roku olbrzymi kredyt zaufania, a wraz z nim ogromną odpowiedzialność za przyszłość Polski.

 

Skandal, do którego doszło na środowym posiedzeniu komisji rodziny, ma swój dodatkowy, bulwersujący kontekst. Jest nim gremialny udział polityków obozu władzy w comiesięcznych oraz rocznicowych obchodach związanych z tragedią smoleńską (notabene, zginął w niej niejeden zadeklarowany oraz czynny pro-aborcjonista, nie wymieniając nazwisk – niech im Pan Bóg wybaczy!). Nieodłącznym elementem tych uroczystości są Msze święte, w trakcie których gremialnie przystępują do Komunii świętej politycy, których zdążyliśmy już poznać z sejmowych głosowań przeciwko prawu do życia. Ciekawe, czy i kiedy ktoś spośród polskiego duchowieństwa pójdzie w ślady kardynała Raymonda Burke i przypomni, że wspieranie zabijania nienarodzonych jest publicznym grzechem ciężkim, domagającym się równie otwartego zadośćuczynienia, przynajmniej w postaci udziału w zmianie prawa – w stronę pro life!

 

Politycy Prawa i Sprawiedliwości szli do Sejmu pod sztandarami obrony katolickich wartości, deklarowali w swym programie obronę życia. Jesienią 2016 roku, odrzucając inicjatywę „Stop Aborcji” obiecywali, że będą dążyć do ochrony przynajmniej potencjalnych ofiar przesłanki eugenicznej, a więc skazującej na śmierć każdego roku setki nienarodzonych wyłącznie z powodu „podejrzenia” choroby bądź niepełnosprawności. Lider PiS, Jarosław Kaczyński, niemal równo przed rokiem deklarował: „zakaz aborcji eugenicznej ma szanse na wprowadzenie w stosunkowo nieodległym czasie”. Zasadnicze pytanie brzmi: czy „stosunkowo nieodległy czas” to końcówka kadencji, tuż przed wyborami? A może druga lub trzecia czterolatka?

 

Dzisiaj nie mamy absolutnie żadnych przesłanek by dawać wiarę antyaborcyjnym deklaracjom przedstawicieli obozu władzy. Wrażliwość ich sumień kończy się tam, gdzie nakazuje to partyjna dyscyplina, w kwestiach etycznych nazywana „dyscypliną moralną”. Bardziej niż prezesowi partii wierzyć tu musimy – widać doskonale poinformowanej – publicystce tygodnika „wSieci”, która po czarnym, październikowym czwartku, gdy Sejm brutalnie obalał projekt „Stop Aborcji”, napisała: „prawo kobiet do podjęcia tej najdramatyczniejszej decyzji (…) przez obecną większość parlamentarną nie zostanie zakwestionowane”. Jak dotychczas, słowa te sprawdzają się w stu procentach. Chcemy wiedzieć, co kroją posłowie nienarodzonym dzieciom, czytajmy Martę Kaczyńską!

 

 

Roman Motoła

 

Tak posłowie po raz kolejny zlekceważyli projekt "Zatrzymaj Aborcję"

Uzupełnij

Twój email nigdzie nie będzie publikowany i udostępniany.

  • Aktualności, Świat

  • 19.Kwi
  • Kuba: zmiany, które nic nie zmienią. Komunistyczny dyktator odchodzi, system zostaje
  •   Raul Castro zdecydował o przejściu na emeryturę. Nowym prezydentem Kuby został Miguel Diaz-Canela, dotychczasowy wiceprezydent. To pierwszy kubański dyktator od 60 lat spoza rodziny Castro.   Zgromadzenie Narodowe Władzy Ludowej Kuby przeprowadziło wybory do Rady Państwa. Na jej czele stanął 57-letni Miguel Diaz-Canela. Raul Castro, który pełnił obowiązki prezydenta, już w zeszłym roku zdecydował […]

  • Opinie i analizy

  • 19.Kwi
  • Dziwna nominacja… Czy Bogusław Winid będzie tym, który zdradzi, dlaczego po 10/04 nie sięgnęliśmy po pomoc NATO?
  •     Przed dwoma dniami powiększyło się grono doradców prezydenta. To naturalne, że głowa państwa korzysta z doświadczenia profesjonalistów w różnych obszarach, ale ta nominacja musi dziwić. CZYTAJ WIĘCEJ: Bogusław Winid nowym doradcą prezydenta Dudy ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. „Będzie wspierał prezydenta RP przy podejmowaniu ważnych decyzji” Nowa posada Winida zaskakuje z dwóch powodów. Pierwszy – towarzyski. Winid to bowiem człowiek bliski Radosławowi Sikorskiemu, a wręcz […]

  • Historia, tradycja, kultura

  • 19.Kwi
  • Polska odbuduje pomnik UPA w Hruszowicach? Zaskakujące doniesienia ukraińskich mediów
  • „Pomnik żołnierzy UPA w polskich Hruszowicach zostanie przywrócony, jeśli okaże się, że jest to miejsce pochówku” – poinformował ukraiński portal Hromadske.ua po wypowiedzi ambasadora Rzeczypospolitej w Kijowie, Jana Piekło. Dyplomata na konferencji prasowej stwierdził, że Polska proponuje Ukrainie wspólne prace ekshumacyjne w Hruszowicach, gdzie w ubiegłym roku – jak piszą ukraińskie media – „polscy nacjonaliści” […]