Te wyniki są przerażające. Lewica opanowała uczelnie wyższe

Informację zamieścił

Współtwórca Niepoprawnego Radia PL







uczelnia08052018
 

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że amerykańskie uczelnie znajdują się mniej lub bardziej – ale zwykle bardziej – na lewo od centrum. Niedawne badanie przeprowadzone przez think tank National Association of Scholars (NAS) pokazuje nie tylko powody tego zjawiska, ale i jego przerażającą skalę.

W systemie wyborczym USA istnieje opcja zarejestrowania się jako zwolennik danej partii. Zadeklarowany Republikanin czy Demokrata w większości stanów otrzymuje dzięki temu prawo do udziału w prawyborach organizowanych przez swoją partię, jednak na tym systemie zyskują najwięcej politolodzy i statystycy. I to właśnie zadeklarowanej przynależności partyjnej wykładowców przyjrzeli się badacze z NAS. Jako materiał do badań posłużyły deklaracje polityczne 8688 wykładowców z tytułem co najmniej doktora z 51 najlepszych amerykańskich kolegiów humanistycznych (liberal arts college) z zeszłorocznego rankingu US News.

Totalne przejęcie

Wyniki są przerażające. W 39% zbadanych uczelni nie ma ani jednego wykładowcy który zarejestrował się jako Republikanin. W pozostałych 61% liczba Republikanów jest dużo niższa niż liczba Demokratów. Ogółem na jednego wykładowcę Republikanina przypada 10,4 wykładowców-Demokratów. Po odjęciu dwóch uczelni wojskowych, które zostały uwzględnione przez US News jako humanistyczne robi się jeszcze gorzej – 12,7 do 1 na korzyść lewicy.

Wyjątki od tej zasady są bardzo rzadkie. Thomas Aquinas College w Kalifornii ma wśród wykładowców 33 Republikanów i ani jednego Demokraty. W obu uczelniach wojskowych uwzględnionych w rankingu, West Point i Annapolis, przewaga Demokratów jest mała (1,3 do 1 i 2,3 do 1). Na liście znajduje się jeszcze kilka uczelni, gdzie wykłada więcej lub niewiele mniej Republikanów, ale nie wpływa to na obraz całości.

Przełożenie danych na specjalizacje pokazuje, że najmniejszą przewagę lewica ma w przedmiotach ścisłych takich jak inżynieria (1,6 do 1), chemia (5,2 do 1) czy fizyka (6,2 do 1). Co ciekawe, politologia też jest na tej liście nisko, z wynikiem 8,2 do 1. Najgorzej wyglądają wydziały antropologii i komunikacji, gdzie nie wykłada ani jeden Republikanin. Także studia międzydyscyplinarne zostały całkowicie opanowane przez lewicę – na 108 wykładowców w badaniu nie było ani jednego przedstawiciela prawicy. Ale to bardzo nie dziwi – przedmioty te obejmują bowiem takie kursy jak gender, Africana czy „studia pacyfistyczne”, mające dużo więcej wspólnego z ideologią niż jakąkolwiek formą nauki.

Promowanie swoich, niszczenie obcych

Badanie, co przyznają autorzy, nie jest do końca dokładne. Nie obejmuje bowiem na przykład osób, które nie zarejestrowały swojej przynależności – chociaż trudno przypuszczać, że nie mają żadnych poglądów politycznych. Używanie rejestracji przynależności wiąże się też z innym ryzykiem – poza udziałem w prawyborach niewiele z niej wynika i wiele osób, które raz zarejestrowały się jako wyborcy danej partii nie zmieniają tego nawet, jeśli ich poglądy uległy zmianie.  

Mimo tego widać w nim, że niepokojący trend skręcania uczelni w lewo. W 1984 roku 39% wykładowców deklarowało się jako lewicowcy, w 1999 roku było to już 72%. W obecnym badaniu aż 78% wydziałów z 51 prestiżowych uczelni nie zatrudnia ani jednego Republikanina lub ich liczba jest statystycznie nieistotna.

Autorzy badania nie mówią tego otwartym tekstem, ale winny takiej sytuacji może być sposób awansu akademickiego. Aby piąć się po kolejnych szczeblach kariery naukowej wykładowcy muszą publikować artykuły – o publikacji których decydują inni naukowcy. Badacze zauważyli, że w uczelniach o większej liczbie wykładowców – Republikanów zasada ta nie jest aż tak ściśle przestrzegana jak w uczelniach zdominowanych przez lewicę. Może to oznaczać, że osoby opiniujące artykuły przed publikacją mniej lub bardziej świadomie sabotują pracę kolegów, z którymi nie zgadzają się ideologicznie, tym samym uniemożliwiając im zrobienie kariery. Tłumaczyłoby to również mniejsze dysproporcje w przedmiotach ścisłych, gdzie ideologia nie ma wpływu na wyniki eksperymentów, a większe tam, gdzie więcej zależy od interpretacji.

Taka dominacja lewicy na uczelniach to bardzo zła wiadomość dla amerykańskiej prawicy. Ich absolwenci będą bowiem pracować w mediach, administracji, kulturze i tak dalej – a tym samym cały kraj będzie coraz bardziej lewicowy. Na razie jednak nie widać żadnych pomysłów na to jak można się temu trendowi przeciwstawić. Wątpliwe jednak, aby lewica zaczęła walczyć o większy udział Republikanów w życiu akademickim – bowiem jak powiedział kiedyś Steven Crowder jedyną różnorodnością jaka ich nie obchodzi jest różnorodność opinii.

Wiktor Młynarz

Uzupełnij

Twój email nigdzie nie będzie publikowany i udostępniany.

  • Aktualności, Świat

  • 26.Maj
  • Toczy się spór o to, „czyja ma być Polska”.
  • Rodzina jest pierwszą wspólnotą, w której uczymy się kochać – mówił Ojciec Święty. W niej uczymy się wiary i życia. Rodzina pomaga nam również przetrwać życiowe przeciwności i nieszczęścia.Tego nauczymy się tylko w rodzinie, w dialekcie własnej rodziny. W innym języku jest to niezrozumiałe. Współczesna kolonizacja. Morawiecki: Zachód zarabia na nas więcej, niż nam daje […]

  • Opinie i analizy

  • 26.Maj
  • Narzucanie tematów.
  • Ci, którzy przeżyli emocjonalną huśtawkę w latach 1980-1981 doskonale mnie zrozumią.  Władza dała nam szybkie szkolenie. Nasze emocje skakały do góry i w dół. Jak już niby wygraliśmy Kryzys Bydgoski w marcu 1981 r., to już tego samego wieczora tuż po ogłoszeniu zakńczenia sprawy, co przyniosło na chwilę ulgę, kamery telewizyjne przybliżały aż do bólu […]

  • Historia, tradycja, kultura

  • 25.Maj
  • „Katyń – Ostatni świadek”. Czy Zachód zechce poznać prawdę?
  • Wciąż nie możemy się doczekać na – obiecane nam przecież – gwiazdorsko obsadzone, reżyserowane przez tuzy światowego kina filmy opowiadające o polskiej historii. Nie łudźmy się, ten miraż, tak dobrze sprzedający się w rządowej propagandzie, nie ma zbyt wielu szans na realizację. W jego cieniu powstają jednak obrazy, których twórcy podejmują się trudnego zadania ukazania […]