Napastnik, który, według świadków, podczas ataku na przechodniów krzyczał "Allah Akbar", został zastrzelony na miejscu przez policję.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zamach w Paryżu – krzyczał "Allah Akbar!" i atakował ludzi. Policjanci zastrzelili nożownika

Do atak nożownika w II dzielnicy Paryża, w pobliżu gmachu Opery, pełnej barów, restauracji, tłumnie odwiedzanej przez paryżan i turystów, przyznało się dżihadystyczne Państwo Islamskie (IS).

Nożownik, który w sobotę wieczorem zaatakował pięć osób w Paryżu był "żołnierzem Państwa Islamskiego"

– poinformowała w nocy z soboty na niedzielę agencja prasowa IS Amaq.

Według agencji ataku dokonano w odpowiedzi na apel IS do swoich zwolenników o atakowanie celów należących do państw koalicji walczącej z dżihadystami w Iraku i Syrii.

Prezydent Francji Emmanuel Macron napisał w sobotę wieczorem na Twitterze, że Francja "ponownie zapłaciła krwawą cenę", ale "nigdy nie podda się wrogom wolności". Macron pochwalił akcję policji, która "zneutralizowała terrorystę" i oświadczył, że "wszystkie jego myśli są z ofiarami i rannymi w ataku oraz z ich bliskimi".

 

Prokurator Paryża Francois Molins poinformował, że władze prowadzą śledztwo mające wyjaśnić wszystkie okoliczności ataku przyjmując, że atak miał charakter terrorystyczny.

fot.

zdjęcie ilustracyjne / By Guillaume Sanchez – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=51961999