„Go for the jugular!”

Informację zamieścił

Głównym celem Blogmedia24 jest stworzenie medium obywatelskiego dla blogerów oraz uczestników for internetowych, w celu rozwoju publicznej debaty, budowy społeczności obywatelskich i podejmowania inicjatyw zgłaszanych i inicjowanych przez blogerów i użytkowników portalu. Stowarzyszenie Blogmedia24.pl występuje w imieniu blogerów i użytkowników do właściwych organów państwa oraz innych instytucji.

Wygląda na to, że Platforma Obywatelska stworzyła "schwerpunkt", który miał jej służyć, a w rzeczywistości stworzyła władzom pole najlepiej nadające się w tej chwili na dokonanie przełomu. Aż się prosi, by złapać ich za gardło. Tytułowe powiedzenie występuje na Zachodzie także w wersji: "Go for the throat", czyli dokładnie "łap go za gardło". Oznacza to maksymalnie agresywne zaatakowanie przeciwnika, który obnażył swoją słabość.

Do ryzykownego zadania został wyznaczony kandydat R.Trzaskowski. W wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej, co nadaje sprawie status oficjalności, stwierdził: "Fundusze UE dla Polski, dla Warszawy są zagrożone. Udało nam się przekonać europejskich partnerów, żeby nie były zabierane, tylko zamrożone". Okazuje się, że działania były dokonywane przez polityków PO.

Właśnie rozpoczęta akcja ma spory sens. Ludek nie raz wykazał, że nie są mu obce mało godne motywy. Nadzwyczaj skuteczny okazał się kiedyś wyborczy spot PO, w którym różne mordki, włącznie z gryzoniowatą Lewandowskiego, obiecywały strugę pieniędzy z UE dla Polski. Całkiem niedawno udała się akcja przeciwko rządowi oparta na zarzucie kradzieży, gdy szło jedynie o zasłużone nagrody dla urzędników państwowych zarabiających za mało, a nie za dużo. A kiedyś L.Wałęsa  obiecywał każdemu sto milionów. Gdy idzie o pieniądze, ludzie głupieją.

Reakcje na "gardłową" akcję PO można ułożyć w pewien ciąg. Na twitterze szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jaek Sasin zaćwierkał: "Skandal! Trzaskowski obnażył prawdziwą strategię totalnej opozycji. Za nic mają polski interes".  Akurat Ameryki nie odkrył. A słowami typu:"skandal" czy "hańba" nikt już w Polsce się nie przejmuje. Długotrwaly proceder leksykalizacj słów zapoczątkowany przez klasyka Niesiołowskiego zrobił swoje.

Znacznie lepiej zachowała się Beata Mazurek, rzeczniczka PiS. Stwierdziła:"To wypowiedź skandaliczna, zadaje publicznie pytanie Grzegorzowi Schetynie: Kto, kiedy i z kim zawarł taką umowę. Czy on potwierdza takie słowa czy nie?" Rozumiem, że to niewinny początek tego co ma nastąpić później.

Na dobrej drodze jest red. Jacek Karnowski. Oto jego słowa: "W każdym razie: ujawniony przez polityków Platformy plan uderzenia w Polskę za pomocą rozporządzenia o praworządności nie pozostawia Warszawie innego wyjścia niż walka do końca i z użyciem najcięższej broni". Komentujący jego tekst "pytekprawny" sprecyzował: "Ta sprawa powinna być maksymalnie nagłaśniana i grillowana aż do bólu. W jakich traktatach jest "mrożenie funduszy dla PO w Polsce?" Dlaczego MSZ i ABW nadal milczą?"

No właśnie, rozumiem, że trzeba się pogodzić z decyzjami świętego człowieka, prezydenta Lecha Kaczyńskiego dotyczącymi publikacji Aneksu do Raportu o WSI oraz zaniechania ekshumacji Żydów w Jedwabnem. Należy pogodzić się także z odłożeniem na kolejne dwa lata dekoncentracji mediów w Polsce. Kiedyś było za wcześnie, teraz jest za późno, bo trzeba koncentrować się na kampaniach wyborczych. Rozliczenie Pawlaka ze zdradzieckiej umowy gazowej z Rosją też nie może być sprawą priorytetową. Żydów należy przekupywać i siedzieć cicho, bo można stracić. Jednakże w przypadku dzisiejszego ataku PO z brzytwą nie da się usprawiedliwić przechodzenia do porządku dziennego. Okazja musi byc z cala bezwzglednoscia wykorzystana.  Pytac nalezy kogo sie tylko da: Tuska, Junckera, Bienkowską, Schetynę i pomniejszych cymbałów z jego partii. Pytać precyzyjnie o osoby, gremia, miejsca, daty i podstawy prawne. TVP powinna zaszaleć bez najmniejszego umiaru. Arogancja i demagogia  w dniu dzisiejszym i następnych jest cnotą.

Jak nie teraz, to kiedy? A sytuacja w Europie Zachodniej ułożyła się świetnie  jak na zamówienie. Tam Trump, tu CSU, tam uchodźcy gotujący broń chemiczną w Kolonii, tam Włochy, tu Austria, no i ciągle ten Brexit. A w dodatku, po ostatniej wizycie Timmermansa w Warszawie i grzeczniutkim podziękowaniu za wizytę i możliwość dialogu (styl naszego premiera prawie jak  Dona Corleone czy odeskiego Beni Krzyka) zrzucony został na dobre garb przejmowania się procedowaniem art.7.

Tagi:

Uzupełnij

Twój email nigdzie nie będzie publikowany i udostępniany.

  • Aktualności, Świat

  • 17.Lip
  • Dzięki polskim rodzinom polskość przez wieki przetrwała, rozwija się i kwitnie.
  • Nawet mając skrajnie inne wizje i poglądy polityczne i społeczne niż polski rząd wypadałoby jednak zachować odrobinę rozumu i kontaktu z rzeczywistością, ale na to najwyraźniej się nie zanosi. Róbmy więc swoje, bo to się już nie sklei, a dziejowych wyzwań dla Polski i Polaków nie brakuje. Program 500 Plus jak trafnie stwierdził w Łodzi premier Mateusz Morawiecki wydobył polskie rodziny wielodzietne i kilka milionów polskich dzieci z prawdziwej […]

  • Polityka, gospodarka, prawo i represje

  • 17.Lip
  • Będzie wsparcie dla producentów owoców
  •           – Sytuacja producentów owoców jest poważna, ale cały czas toczą się rozmowy z przedstawicielami protestujących – podkreślił minister rolnictwa, Jan Ardanowski. Zapowiedział, że we wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, która może pomóc rolnikom.   W piątek w Warszawie rolnicy demonstrowali przeciw niskim cenom skupu produktów rolnych. Domagali się, by […]