Dr hab. Sławomir Cenckiewicz opisuje sytuację, jak w roku 1990 próbowano – z powodu sytuacji politycznej – zmienić datę obchodzenia Święta Wojska Polskiego. W okresie PRL był to 12 października – rocznica bitwy pod Lenino, stoczonej przez żołnierzy 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. 

"Padają różne propozycje, w tym 15 sierpnia – na chwałę polskiego wojska, które pokonało bolszewików w 1920 r. pod Warszawą. Ale to się nie podoba postkomunistycznej kadrze wojskowej. Dlatego wiceminister [obrony narodowej – red.] Komorowski jest przeciwny dacie 15 sierpnia!!!"

– pisze Cenckiewicz.

W opublikowanej przez szefa WBH notatce, podpisanej przez Bronisława Komorowskiego czytamy:

"Potwierdzić zarządzeniem MON aktualność rozkazu (…) ustanawiającego w dniu 15 sierpnia Święto Żołnierza, które nigdy nie było zniesione i w wojsku obchodzono je do 1947 r."

Daleko jednak było wspomnianemu przez Komorowskiego Świętu Żołnierza do rangi, jaką ten dzień miał przed wybuchem II wojny światowej. Pisał zresztą o tym sam wiceminister obrony we wspomnianej notatce:

"Byłoby to święto o charakterze mniej oficjalnym, z szerszym aspektem festynowo-ludowym i ew. religijnym, obchodzone przede wszystkim na terenie jednostek wojskowych"

Jak zaznaczył Sławomir Cenckiewicz, Komorowski jako datę Święta Wojska Polskiego proponował "neutralny" 3 maja.

Potem szef Wojskowego Biura Historycznego opublikował jeszcze jeden dokument, który miał ostatecznie przekonać do uchwalenia Święta Wojska Polskiego w dniu 3 maja.

– Komorowski był tak konsekwentny w torpedowaniu dnia 15 sierpnia jako daty święta WP, że połączył głosowanie w tej sprawie na Radzie Wojskowej MON z pożegnaniem Jaruzelskiego jako zwierzchnika sił zbrojnych

– napisał na Twitterze Sławomir Cenckiewicz.

fot.Bronisław Komorowski / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska