Przewrót pałacowy w królestwie Angeli Merkel zachwiał jej fotelem kanclerskim

Informację zamieścił

Głównym celem Blogmedia24 jest stworzenie medium obywatelskiego dla blogerów oraz uczestników for internetowych, w celu rozwoju publicznej debaty, budowy społeczności obywatelskich i podejmowania inicjatyw zgłaszanych i inicjowanych przez blogerów i użytkowników portalu. Stowarzyszenie Blogmedia24.pl występuje w imieniu blogerów i użytkowników do właściwych organów państwa oraz innych instytucji.

Dzielna pani kanclerz odpierała dotychczas skutecznie wszystkie ataki na nią i jej politykę. Zawsze znajdowała siły, które popierały jej często niebezpieczne dla interesów Niemiec i Europy projekty polityczne i gospodarcze. Ciągłe użeranie się z siostrzaną partią CSU, z koalicjantem SPD oraz z opozycją  były możliwe tak długo dopóki uzyskiwała ona poparcie własnej partii. To jednak nie jest wieczne. Ostatnie wydarzenia wewnątrz frakcji parlamentarnej CDU/CSU poważnie osłabiły jej pozyję oraz uwydatniły postępującą erozję systemu władzy Merkel.

 

Wszystko szło jak po sznurku, dopóki jej najbliższe polityczne zaplecze – frakcja parlamentarna CDU/CSU stała murem za nią. Po wyborach 2017 na znaczeniu uzyskała jednak bawarska CSU, bez której nie można utrzymać obecnej koalicji. Ta partia zaczęła jednak często stawać okoniem, gdyż w wyniku ryzykownej polityki migracyjnej oraz w strefie Euro zaczęła ona tracić poparcie wyborców głównie na rzecz prawicowej nacjonalistycznej AfD. Do grona niezadowolonych doszła też duża grupa parlamentarzystów z CDU, którzy obawiają się o utrzymanie intratnych posad poselskich i bojących się reakcji niezadowolonych wyborców. Od początku kanclerstwa Merkel jakoś to szło, większości były organizowane, głosowania w sprawie wielokrotnej wielomiliardowej pomocy dla Grecji, ratowania Euro, przyzwolenia na masową migrację milionów azylantów z Afryki i Azji. Za dyscyplinowanie frakcji parlamentarnej był od 13 lat odpowiedzialny jej przewodniczący Volker Kauder, najbardziej zaufany współpracownik Merkel. Był on jej narzędziem, wywierał naciski na posłów, organizował próbne głosowania, niszczył opór niepokormych. Wykonywał on ślepo jej polecnia, nigdy nie krytykowal szefowej, ale tlumił skutecznie krytykę. Mówiono, że to Merkel jest właściwym szefem frakcji. Pozycja ta jest niezmiernie ważna w jej systemie władzy, druga po niej samej jako przewodniczącym partii. Stąd starała się trzymać tą pozycję osobiście we własnych rękach. Tak stało się, gdy po przegranych wyborach w 1998 odebrała to stanowisko swojemu konkurentowi F.Merzowi (zajmował tą pozycję w latach 1996-98) I przejęła je sama. Potem przekazała je swojej zaufanej prawej ręce, czyli Volkerowi Kauderowi w 2005 roku, a więc po objęciu urzędu kanclerskiego.

 

W CDU było praktykowane, że przewodniczący frakcji CDU/CSU był właściwie proponowany quasi nominowany przez przewodniczącego CDU w porozumieniu z przewodniczącym CSU. Tak było od przynajmniej 40 lat! Frakcja stosowała się do zalecenia szefów i wybierała wskazanego przez nich kandydata. Robili tak Adenauer, Kohl no i oczywiście Merkel. Nigdy nie bylo żadnego kontrkandydata! Zawsze było tak jak chcieli szefowie. Demokracja jak się należy… Tym razem stało się inaczej. W dniu 25.09.2018 połączona frakcja CDU/CSU nie zastosowała się do polecenia pani kanclerz i wybrała innego kandydata. Zaczęło się to wszystko całkiem niewinnie. W sierpniu Ralph Brinkhaus, wiceprzewodniczący frakcji CDU/CSU zaproponował swoją kandydaturę na przewodniczącego połączonej frakcji oraz poinformował o tym Merkel I swojego konkurenta Kaudera. Rzecz niebywała – ktoś zamierza kandydować i nie jest polecany przez kanclerza, ani przez szefa CSU. Swoją kandyturę uzasadniał koniecznoscią zwiększenia aktywności parlamentarzystów wobec rządu. Według niego , po 13 latach kierownictwa Kaudera trzeba szukać nowych sił, nowych umysłów, musi powiać nowy wiatr. Podkreślał też cały czas, że nie nie jest przeciwnikiem pani kanclerz. Jest doradcą finansowym, w Bundestagu reprezentuje też swoją frakcję w sprawach budżetu, finansow i polityki komunalnej. Widziałem w TV kilka jego wystąpień, był kompetentny, elokwentny i rzeczowy. Podkreśla też konieczności dyskusji ze wszystkimi partiami. Jest dużo młodszy, 50 lat, rocznik 1968, od Kaudera (69) lat. Reprezentuje gospodarcze skrzydlo CDU. Jest za wolnym rynkiem, rzetelnymi finansami. Może nie podobać się zwolennikom ratowania Euro za wszelką cenę.

 

W dniu głosowania przewodniczący CDU Merkel, CSU Seehofer oraz szef grupy parlamentarnej CSU Dobrint wyglosili mowy popierające dotychczasowego przewodniczącego Kaudera. Szczególnie aktywnie i emocjonalnie zrobiła to pani kanclerz. Wszyscy myśleli, że Kauder i Merkel dostaną tylko nauczkę, dostaną ostrzeżenie, że posłowie wyrażą tym swoje niezadowolenie z prowadzonej przez rząd polityki. Eksperci w TV i w prasie zapowiadali, że jeżeli Brinkhaus uzyska 30% głosów, to będzie wielka niespodzianka. Ja miałem nadzieję, że wygra i wierzyłem w to całkiem poważnie. Były znany polityk CDU Wolfgang Bosbach, zresztą krytyk merkelowskiej polityki migracyjnej i ratowania Euro mówił, że liczył się z niewielką wygraną Kaudera. Mówił też, że jakiś wysoko postawiony polityk CDU zapowiadał pewną wygraną Brinkhausa. Trzeba tu zaznaczyż, że Brinkhaus zglosił sam swoja kandydaturę, nie miał żadnego oficjalnego poparcia wielkich polityków swojej partii. Wręcz przeciwnie, jego szef z Nadrenii-Westfalii, tamtejszy przewodniczący CDU i premier rządu krajowego, zdecydowany zwolennik Merkel Armin Laschet popierał Kaudera i był oficjalnie i prywatnie niechętny kandydaturze Brinkhausa (według motta: jak masz takiego współpracownika we własnej partii, to nie jest ci potrzebny żaden inny przeciwnik polityczny). I tak doszło do głosowania we wtorek, 25. września. W oddzielnym pomieszczeniu stała kabina, wszystko było anonimowe i co z tego wyszło?

Wygrał zwalczany przez Merkel i jej grupę Ralph Brinkhaus. Uzyskał 125 głosów a urzędujący przewodniczący frakcji Kauder tylko 112. (2 osoby wstrzymały się). Cała połączona frakcja liczy 246 posłów, z tego CSU 46 i CDU 200. Głosowało 239 posłów. Jeżeli przyjmiemy, że wszyscy posłowie CSU głosowali na Brinkhausa, to znaczy, że 79 posłów z CDU poszło ich śladem. Tym samym głosowali przeciwko swojemu koledze z CDU Kauderowi, czyli też przeciw zaleceniu Merkel. Można powiedzieć, że dyscyplina partyjna zawiodła, jawne nieposłuszeństwo. Tych 79 posłów stanowi 39,5% całej frakcji CDU. Zaskoczenie było kompletne, Merkel nie od razu pojawiła się obok zwycięzcy i dopiero potem pogratulowała mu. Powiedziała, że niestety nic nie można tu upiększyć i uznała swoją porażkę. Bo przecież nowy przewodniczący tak jakby odebrał jej to stanowisko sprawowane formalnie przez jej spolegliwego Kaudera. Sądzę, że Brinkhaus wiedział, że wygra. To jest dobry polityk, dobrze osadzony w strukturach partyjnych. Przyczyniła się do tego też zapewne CSU. Jej szefowie Seehofer i Dobrindt zapowiadali wprawdzie, że popierają Kaudera, ale myśle, że grupa poslow CSU mimo tego zaglosowała na Brinkhausa. Słowem dali sygnał na lewo a pojechali na prawo. Przeciwnicy Merkel wiedzieli z góry, że wygrają, głosy zwolenników Brinkhausa były już wcześniej dokładnie umówione i policzone. Był to jakby taki mały spisek albo inaczej mówiąc mały przewrót pałacowy. Czy jej zwolennicy (Kramp-Karrenbauer, Laschet, Günther) okażą się silniejsi niż jej przeciwnicy (Seehofer, Dobrindt, Soder, Scheuer, Spahn,Kretschmer, Lindemann i chyba Brinkhaus) pokaże czas.

 

Nowy przewodniczący zadeklarował lojalność wobec Merkel. Powiedział, że pomiędzy nią a nim nie ma miejsca nawet na kartkę papieru, tzn. stoją obok siebie tak blisko jak tancerze, że kartka papieru włożona pomiędzy nimi nie spadnie na ziemię. Merkel oświadczyła, że popierała Kaudera, gdyż tak dobrze jej się współpracowało z nim. Zapowiedziała, że będzie też dobrze współpracowała z nowym przewodniczącym. Co innego pozostało jej? Robiła dobrą minę do złej gry. Deklaracje deklaracjami, a przyszłość pokaże jak ta współpraca będzie się układać. Brinkhaus już zaatakował tezę SPD (a może i Merkel), że azylanci po odrzuceniu wniosku o azyl mogą przechodzić automatycznie na drugą szynę i uzyskiwać prawo pobytu tak jak normalni migranci starający się o pracę.

 

Faktem jest, że jedna noga fotela kanclerskiego Angeli Merkel została nadpiłowana. Jak będzie się ona teraz czuła siedząc na kiwającym się fotelu? Opozycja zaatakowała zaraz Merkel, żądając aby przeprowadzić w Bundestagu głosowanie w sprawie votum nieufności dla pani kanclerz (Lindner z FDP). Argumentacja jest prosta: skoro nie ma ona poparcia własnej frakcji, to tym bardziej nie uzyska potwierdzenia w Bundestagu. Pozycja Merkel została poważnie osłabiona. Jak można rządzić, gdy nie ma się za plecami prawie 40% swojej frakcji parlamentarnej i prawdopodobnie całej CSU? A tu zbliża się jeszcze jedno trudne zadanie: w grudniu odbędzie się zjazd delegatow (Parteitag) CDU, na którym będzie wybierany przewodniczacy partii. Jak zadecydują delegaci, skoro pani kanclerz jest osłabiona. CDU znajduje się na równi pochyłej, ma tylko 28% poparcia w skali kraju, co jest najgorszym rezultatem od czasu powstania partii. W październiku tego roku odbędą się wybory do Landtagów w Bawarii i Hesji. Obecne prognozy nie wróżą wielkich sukcesów dla CDU i CSU. AfD dysponuja dosyć wysokim popraciem i może uniemożliwić budowanie jakichkolwiek rozsadnych koalicji. Może tak się zdarzyć, że Merkel nie odważy się kandydować, albo jeżeli to zrobi, przegra przeciwko jakiemuś kandydatowi. Lista jest długa. Nawet nowa gwiazda Ralph Brinkhaus ma dobre zadatki na nowego przewodniczącego CDU a tym samym na kandydata na kanclerza. Inni znani, to zapewne Kramp-Karrenbauuer, von der Leyen, Spahn. Natychmiast po porażce Kaudera pojawił się nowy problem. Otóż w ramach CDU było zakazane publiczne rozważanie o koalicji CDU/CSU z AfD. Tymczasem już wczoraj, nowowybrany przewodniczący frakcji CDU w saksonskim Landtagu (wygrał przeciwko kandydatowi popieranemu przez Merkel) Christian Hartmann, nie wyklucza po przyszłorocznych wyborach koalicji z AfD w Saksonii. Złamal tym samym tabu i dostał zaraz reprymendę od A.Kramp-Karrenbauer, generalnego sekretarza CDU (ma ona być następczynią Merkel). Myślę, że nieposłuszeństwo wobec Merkel będzie występowało na różnych poziomach struktur organizacyjnych partii chadeckiej. Tym częściej będzie tak się działo, im słabsza będzie władza pani kanclerz. Ma ona silne nerwy, ale ile to można wytrzymać…

Niestrudzona Angela Merkel zaprzeczyła moim przypuszczeniom. Dzisiaj na spotkaniu zorganizowanym w Augsburgu przez gazetę “Augsburger Allgmeinen” oświadczyła, że będzie w grudniu tego roku kandydowała na przewodniczącego CDU. Nie czuje się zmęczona, nie upłynęła jeszcze połowa jej kadencji. Sądzi, że urząd kanclerza i stanowisko przewodniczącego partii należą razem do siebie. Stąd chce mieć te obydwie funkcje. O tym czy będzie kandydowala za 3 lata na stanowisko kanclerza jeszcze nie zadecydowala. Pożyjemy, zobaczymy…

S.S.

Uzupełnij

Twój email nigdzie nie będzie publikowany i udostępniany.

  • Aktualności, Świat

  • 13.Paź
  • Spada ubóstwo wśród polskich dzieci. Jest dobrze, będzie lepiej.
  • Nie jeden raz udowodniliśmy, że niemożliwe staje się możliwe. Weźmy przykład 500 plus czy obniżenia wieku emerytalnego. Wiem, że nie zbudujemy tutaj Dubaju, nie będziemy budować kilometrowej wysokości gmachów. Ale zadałem sobie pytanie, czy nie dałoby się na tej ziemi i na pogranicznych ziemiach, zbudować polskiej Bawarii? Przypomnę, że Bawaria była przed i po wojnie […]

  • Opinie i analizy

  • 15.Paź
  • Dlaczego nie wybieram się na „Kler”?
  • Filmu "Kler" ani nie oglądałem, ani nie wybieram się na niego. Dlaczego?    Otóż po pierwsze filmy z reguły rzadko odzwierciedlają rzeczywistość, najczęściej stanowią jej skrzywienie w większym lub mniejszym stopniu, a niejednokrotnie zawierają zafałszowania i nieprawdy. Mówię nie o tylko o filmach tzw. społecznych, ale także o innych. Przykładowo jeżeli osoba skacze z powyżej […]

  • Historia, tradycja, kultura

  • 17.Wrz
  • 17 września 1939 r. godz. 4.20 nad ranem
  •       Pomimo fatalnego rozkazu Marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza „z Sowietami nie walczyć”, oddziały KOP koło Podwołoczysk na Podolu – jako pierwsze – zdecydowały się na nierówną walkę z ogromnymi siłami Armii Czerwonej, która runęła na granicę Rzeczypospolitej. Choć ostatnie polskie jednostki wykrwawiały się w boju z Niemcami, Stalin nie ryzykował i 17 września skierował […]

  • Latający Uniwersytet, wydarzenia, akcje, zaproszenia

  • <?php the_title(); ?>
  • 14.Paź
  • Od 19:00 nowa audycja
  • NiepoprawneRadio.PL – Audycja 986 (niedzielna) – Zapraszamy Państwa do słuchania! Włącz klikając w jedną z ikonek odtwarzaczy: lub ikonki playerów: 19:00 Blog: Gadający Grzyb – Wykluczenie komunikacyjne http://podgrzybem.blogspot.com/ 19:08 Blog: Lech ‚Losek’ Mucha – Szczepić, czy nie szczepić? http://naszeblogi.pl/user/3659/wpisy 19:19 Blog: Rosemann (czyta MarkD) – Po PiS-ie https://blog-n-roll.pl/pl/blogs/rosemann 19:25 Audiobook: Florian Czarnyszewicz (czyta Wladyslaw) – […]