Dlaczego nie wybieram się na „Kler”?

Informację zamieścił

Filmu "Kler" ani nie oglądałem, ani nie wybieram się na niego. Dlaczego? 

 

Otóż po pierwsze filmy z reguły rzadko odzwierciedlają rzeczywistość, najczęściej stanowią jej skrzywienie w większym lub mniejszym stopniu, a niejednokrotnie zawierają zafałszowania i nieprawdy. Mówię nie o tylko o filmach tzw. społecznych, ale także o innych. Przykładowo jeżeli osoba skacze z powyżej 30 metrów do wody, to raczej nie przeżyje, bo woda wówczas jest jak skała. Takich nieprawd, nieścisłości jest w filmach co niemiara, rzecz w tym że wiele osób nie uzmysławia sobie tego. Jeżeli chodzi o filmy społeczne, to warto zauważyć że człowiek jest osobą złożoną, i tą złożoność trudno z natury rzeczy przedstawić w ciągu 90 minut. Tym bardziej gdy chodzi o  złożoność takiej instytucji jaką jest Kościół Katolicki

 

Po drugie wiele filmów tworzy się z określoną tezą. Tak było też w przypadku filmu "kler". Celem nie było przedstawienie złożoności Kościoła Katolickiego, ale uderzenie w jego podstawy, wykorzystując skądinąd rzeczywiste zjawiska mające miejsca w kościele. Niedwuznacznie wynika to, z publicznych wypowiedzi reżysera Smarzowskiego, który nie ukrywa antykościelnego nastawienia. Problem w tym, że negatywne zjawiska urosły w jego filmie prawie do rangi istoty kościoła, a nie jego marginesu. Pieniądze, seks, alkohol i pedofilia występują, ale nie to stanowi istotę kościoła katolickiego, w którym występuje także charytatywność, misyjność, i inne pozytywne wartości. Film ten bardzo mnie rozczarował. Nie dlatego, że pokazuje wspomniane zło, ale że czyni to w sposób niesłychanie tendencyjny, wręcz propagandowy. Miałem wrażenie, że scenariusz pisał ktoś, kto zna Kościół katolicki nie z autopsji, ale jedynie z podglądania "przez dziurkę od klucza" lub z opracowań IV Wydziału Służby Bezpieczeństwa, który w czasach komunizmu miał zwalczać "reakcyjny kler" – napisał ksiądz Isakowicz-Zaleski. Tak jak różni są ludzie, różni są księża, jedni ofiarni oddający się pomocy bliźniemu, inni biurokraci i karierowicze, inni nastawieni na kasę, a jeszcze inni ulegających dewiacji czy patologii. Rzecz w tym że widzowie mogą potraktować film nie jako ukazanie indywidualnych postaw, ale jako prawdę objawioną o całym kościele (czy nie dlatego nazwano film – "Kler"?). A taki obraz jest i będzie fałszywy, z racji niepełności.

 

Po trzecie nie lubię uczestniczyć w sterowanych akcjach, nagonkach, a film "kler" właśnie wpisuję się w obecną nagonkę anty-kościelną. W tej manipulacji uczestniczą tzw. "postępowe" media, świat artystyczny (w którym pedofilia i inne zjawiska dewiacyjne nie są przecież rzadkie) czyli te środowiska, które np. broniły Romana Polańskiego, sprzeciwiały się ustanowieniu rejestru pedofilów itp. A zatem nie chodzi o realność i zwalczanie negatywnych zjawisk, ale jedynie o osłabienie Kościoła. Ciekawe, że o zjawisku pedofilii mówi się już tylko w kontekście duchownych, tak jakby już nie było pedofilów wśród innych zawodów.


Mam wiele zastrzeżeń do działań i niektórych postaw w Kościele. Sam Kościół wymaga moim zdaniem zasadniczych zmian w zakresie form, procedur, prawa kanonicznego. Wiele duchownych zachowuje się jak piąta kolumna w kościele, zachowując się nieprzyzwoicie, by nie użyć mocniejszych słów. To prawda i oczekuję, że Kościół (instytucjonalny) podejmie w końcu w tym zakresie właściwe działania. Ale też nie lubię być manipulowanym i to za własne pieniądze (oprócz ceny biletu, przypomnę iż film był finansowany także ze środków publicznych), a seanse filmowe w kinach są elementem procesu tej manipulacji.


dr Daniel Alain Korona

 

Jedno uzupełnienie

  1. Piotr dodał do wpisu | Permalink

    Ten film to kolejne narzędzie walki z odradzającą się narodową tożsamością Polaków. Uderzenie w Kościół katolicki ma na celu wzruszenie zaufania do instytucji która przez lata niewoli chroniła i pielęgnowała tożsamość narodową Polaków, co pozwoliło na odrodzenie Polski w 1918 roku. 

Uzupełnij

Twój email nigdzie nie będzie publikowany i udostępniany.

  • Aktualności, Świat

  • 16.Lut
  • 59 proc. badanych uważa, że PiS wywiązuje się z obietnic wyborczych.
  • W słowie „Polska” zawierały się dla niego wszystkie wartości najwyższe. Wymienię trzy z nich: naród, niepodległość, państwo – powiedział bp Michał Janocha podczas mszy żałobnej w intencji zmarłego b. premiera Jana Olszewskiego. Polska była jego wiarą, jego nadzieją, jego miłością. B. Nizieński: odszedł od nas człowiek prawy i odważny, gorąco kochający Polskę Odszedł od nas […]

  • Opinie i analizy

  • 18.Lut
  • Witold Gadowski w zatoce San Francisco…
  •     W samym środku w miarę “srogiej”  kalifornijskiej zimy (na Diabelską Górę spadł nawet śnieg!), w dniu kiedy na Zatokę Św. Franciszka runął ulewny rzekomy Pineapple Express (to bzdura, te ulewy są zimne), w Polskim Ośrodku EBPAA w powiatowym miasteczku Martinez miało miejsce spotkanie z niezależnym dziennikarzem Witoldem Gadowskim i autorką Małgorzatą Fechner Puternicką. […]

  • Historia, tradycja, kultura

  • 09.Lut
  • Co nam zostanie po Janie Olszewskim?
  • Jeżeli by się zastanowić co było najważniejszym dorobkiem Jana Olszewskiego, to trudno się zdecydować czy była to jego postawa moralna i społeczna, czy jego działnia polityczne. Bo zważmy na to, że J.Olszewski zrobił karierę polityczną, został premierem, a nigdy nie poszedł na współprace, ani z koministami, ani z czerwonymi z opozycji. Dlaczego podkreślam kwestię kariery? […]

  • Latający Uniwersytet, wydarzenia, akcje, zaproszenia

  • <?php the_title(); ?>
  • 17.Lut
  • Strach się bać. Refleksje
  • NiepoprawneRadio.PL – Audycja 1019 (niedzielna) – Zapraszamy Państwa do słuchania! Włącz klikając w jedną z ikonek odtwarzaczy: lub ikonki playerów: 19:00 Blog: Gadający Grzyb – Dywidenda obywatelska – eksperyment czy konieczność? http://podgrzybem.blogspot.com/ 19:08 Felieton: Małgorzata Todd – Zawłaszczanie słów http://mtodd.pl 19:13 Blog: Tymczasowy (Czyta MarkD) – Zależność rodzi władzę http://blogmedia24.pl/blog/353 19:20 Audiobook: Florian Czarnyszewicz (czytają […]