Armia Europejska

Informację zamieścił

Głównym celem Blogmedia24 jest stworzenie medium obywatelskiego dla blogerów oraz uczestników for internetowych, w celu rozwoju publicznej debaty, budowy społeczności obywatelskich i podejmowania inicjatyw zgłaszanych i inicjowanych przez blogerów i użytkowników portalu. Stowarzyszenie Blogmedia24.pl występuje w imieniu blogerów i użytkowników do właściwych organów państwa oraz innych instytucji.

Nadaktywny kogucik galijski znów wraca do nawoływania do stworzenia Armii Europejskiej. Być może znajduje przychylne ucho u Niemców. A jeżeli tak to mamy powtórkę z rozrywki trwającą już ćwierć wieku. Jej głównymi aktorami są właśnie Niemcy i Francja. Jakie są na to szanse? Najpierw przedstawię historię tego procederu. Poręczny do tego celu okazał się rozdział pt. "Dlaczego Europa Nie Stanie Się Supermocarstwem" w książce Jamesa Sheehana pt. "The Monopoly of Violence. Why europeans Hate Going to War" (Faber and Faber,London 2007). Autor doprowadza kalendarz wydarzeń do 2006 r. Resztę się dopowie.

Rozpad ZSRR sprawił, że konieczne stało się zredefiniowanie celów Paktu Północnoatlantyckiego. w tym celu przywódcy krajów należących do NATO w czasie szczytu  w Londynie w lipcu 1990 r. przyjęli "New Strategic Concept". Zostal on poszerzony w czasie szczytu w Rzymie (7-8 XI 1991) i przybrał postać "Declaration on Peace and Cooperation". Uznano, że choć "wymiar militarny pozostaje istotny", to jednak trzeba skoncentrować się na celach politycznych. Utrzymanie porządku i stabilności stało się ważniejsze od obrony terytorium przed agresją.

Reorientacja w  sposób oczywisty nie mogła nie uwzględniać stosunków  ze Stanami Zjednoczonymi. A te od samego początku, czyli 1949 r. nie były pozbawione różnych kryzysów. Najpierw był to brak zgody USA na zbrojenia NRF, później odejście Francji z Paktu. Inne to: inwazja Suezu, wojna w Wietnamie, kryzys kubański czy Reaganowska Strategic Defense Initiative. Kraje europejskie na bieżąco kalkulowaly jaki jest bilans zysków i strat uzależnienia od USA. Ciągle brzmiało pytanie postawione przez niemieckiego polityka Walthera Kiepa w tytule książki wydanej w 1972 r.: "Good-bye Amerika, was dann?" (Żegnaj Ameryko, a co potem?). Zdecydowanie dobrej odpowiedzi na to pytanie nie bylo.

W grudniu 1991 r. zawarty zostal Traktat Maastricht później dopracowany i zaakceptwany przez kraje Unii Europejskiej Traktacie Amsterdamskim (Pazdziernik 1997). W części dotyczącej wspólnej polityki zgranicznej napomknięto o "ewntualnym opracowaniu wspólnej polityki obrony". Ze swej strony NATO też wykonało swoją pracę i w listopadzie 1991 r. Oglosiło "Deklarację o Pokoju i Kooperacji".Zawarty w niej "The New Strategic Concept" zapowiadał "przyspieszenie niezbędnej komplementarności pomiędzy Paktem i wyłaniającym się komponentem obrony [militarnym]  procesu integracyjnego Europy". Jednak różne kraje miały różne stanowiska co do tego. Szczególnie Francja i Niemcy optowaly za autonomicznym europejskim systemem obrony. Taka postawa kolidowała z wyrażonym  przez prezydenta G.H.W.Busha w lutym 1991 r. stanowiskiem władz amerykańskich, że wprawdzie miło będzie widzieć większą odpowiedzialność krajów europejskich za swoje bezpieczeństwo, ale stworzenie przez nie jakiejś agencji czy organizacji rywalizującej z NATO byłoby  nie do zaakceptowania.

Rozdźwiek pomiędzy niektórymi krajami UE i USA ujawniał się w czasie wojen bałkanskich oraz Wojnie w zatoce Perskiej i wojny w Iraku. Wykazana przez wojska amerykańskie sprawność i nieosiągalny dla innych poziom ubrojenia były jednym z czynników powrotu Francji do NATO w 1995 r.

W czerwcu 1996 r. na spotkaniu ministrów obrony krajow NATO zgodzono się na utworzenie ciała o nazwie "European Security and Defence Identity". W ten sposób stało się możliwe stworzenie dowództwa i struktur wspierających wewnątrz Paktu, co z czasem pozwoliloby krajom europejskim na niezależne operacje – "dające się oddzielić ale nie oddzielne". Następnym aktem  na tej drodze  był New Strategic Concept przyjęty na szczycie NATO w Waszyngtonie w kwietniu 1999 r. I znów uznano aspiracje europejskie, które mogłyby być realizowane w ramach istniejącej struktury Paktu. Na to UE na swym szczycie w Kolonii  już kilka miesiecy później (VI 1999) niegrzecznie  stwierdziła, że będzie pracowała nad uzyskaniem "zdolności autonomicznego działania wspartego przez solidne siły wojskowe".

Trwająca 78 dni lotnicza  operacja wojskowa NATO w Kosowie, ale i w Serbii pogłębila roźdzwiek pomiędzy USA i Europa. Amerykanie wykazali lekceważenie dla zdolności wojskowych europejskich partnerów. Obawaili się, że przez takie plątanie się mogą zginąć żołnierze amerykańscy. W dodatku dowódca kontyngentu brytyskiego odmówił wykonania rozkazu gen. Wesley Clarcka zabezpieczenia portu lotniczego w Kosowie przed wkroczeniem wojsk rosyjskich. Zaś UE na szczycie w Helsinkach w grudniu 1999 r. postanowiła utworzyć liczącą 50 000 żołnierzy siłę militarną zdolną do mobilizacji w 2 miesiące.  Poziom skomplikowania można wyczytać po wyliczeniu ciał nad tym pracujących. Były to dwa komiety, jeden na poziomie ambasadorów, drugi  wojskowy a do tego jeszcze Sztab Wojskowy. 

Wojna w Iraku 2002-2003 już bez osłonek ujawniła podziały nie tylko USA-Europa, ale i wewnątrz NATO-wskich krajów europejskich.  Francuski prezydent Chirac wraz z niemieckim kanclerzem Schroderem na wspólnej konferencji prasowej potępili politykę USA. A nieco wcześniej jeden z ministrów rządu niemieckiego porównał prezydenta Busha do Hitlera. Do protestu niemiecko-francuskiego dołączyła Belgia. Zaś kilka dni później przywódcy 8 krajów europejskich ogłosiło deklarację popierającą USA.

Pierwsze wojsko "europejskie" ujawniło się  w marcu 2003 r., kiedy to 320 żołnierzy wystąpiło w misji pokojowej w Macedonii w mundurach swoich krajów z emblematami UE. Trzy miesiące później podobny oddział wystąpił w trzymiesięcznej misji w Republice Demokratycznej Kongo. Od 1 I 2007 r. zaczęły oglaszać swoją gotowość operacyjną Grupy Bojowe Unii Europejskiej. Dziś jest ich 17. Mają wielkość batalionu (najczęściej piechoty), co nie poraża ewentualnych przeciwników. Za zadanie mają znaleźć się u celu w 5-10 dni od decyzji Rady Europy. Zakłada się, że powinny mieć zdolność przetrwania przez 30 dni. Tę liczbę 17 grup należy traktować ostrożnie, gdyż służba trwa rotacyjnie, co znaczy, że w stalej gotowości operacyjnej są tylko dwie grupy. Co więcej, wszystkie jednostki wojskowe stacjonują w swoich koszarach, tych samych w których żołnierze mieszkali przed nazwaniem ich batalionów Grupami Bojowymi UE. Powód jest prosty – koszty. Wylicza się, że roczne utrzymanie Grupy Szybkiego Reagowania na poziomie amerykańskiej brygady, czyli jednostki znacznie większej od batalionu, kosztowałoby okolo $55 mld. rocznie. Tymczasem utworzony 8 VI 2017 r. Europejski Fundusz Obrony ma w kufrach jedynie 6.5 mld. euro rocznie. To ma wystarczyć na wspomaganie finansowe wszystkich krajów członkowskich. A tak naprawdę, to realna grupa bojowa powinna wyglądać jak amerykańska Rapid Deployment Force. Jej trzonem nie jest batalion, nawet nie pułk, nawet nie brygada, tylko dywizja. Stanowi go 82 Dywizja Powietrznodesantowa wzmocniona pułkiem sił specjalnych (75 Rangers Regiment), który ma przygotowywać teren lądowania oraz jednostkami wsparcia. 

Najnowszy pomysł Macrona z ostatnich dni to European Intervention Initiative. Ma ją wspierać 10 krajów UE. Jest ona trochę dziwna. Mianowicie nie byłoby to wojsko ponadnarodowe, czyli byłoby jak dotąd "skladane". Inicjatywa Interwencyjna byłaby poza strukturą nie tylko NATO, ale także i UE. Póki co Merkel przeniosła to w "dalszą perspekywę". Jest szereg zastrzeżeń. Między innymi idzie o to, że Francuzi chcieliby wykorzystywać do swoich celów politycznych w rodzaju interwencji w swoich dawnych koloniach w Afryce. 

Pomysł stworzenia europejskiej armii jest kuriozalny. Ta organizacja nie została po to stworzona. Jej cele od momentu założenia były gospodarcze. Miała służyć szczęściu konsumentów, a nie żołnierzy. To struktuira cywilna, której wojsko jest podporządkowane. Także w tym sensie, że w wielu krajach UE po zakończeniu Zimnej Wojny drastycznie zmniejszono armie i wydatki na nie.

Wprawdzie podżegaczem i prowodyrem jest Francja, ale gdyby sprawa poszła na poważnie, to szefowalyby Niemcy. A te skąpią na Wehrmacht. Jak już wydają, to dwie trzecie pieniędzy idzie na pokrycie stałych wydatków osobowych, w czym mieszczą się płace i emerytury zatrudnianych dożywotnio  130 000 pracowników cywilnych. U-booty nie są w stanie pływać, mysliwce nie mogą latać ze względu na braki części zamiennych a wojska lądowe nie mają odpowiednich samolotów transportowych i muszą je w razie co wypożyczać w innych krajach.

Nie wygląda na to, że Unia Europejska zmontuje jakieś liczące się siły. Te które potrafi skrzyknąć mogą wystarczyć na cele policyjne, a nie poważne operacje wojskowe.

 

Uzupełnij

Twój email nigdzie nie będzie publikowany i udostępniany.

  • Aktualności, Świat

  • 09.Gru
  • Francuskie MSW podsumowuje protest „żółtych kamizelek”: Aresztowano 1723 osób. Straty finansowe będą bardzo duże
  •     Podczas sobotnich protestów ruchu „żółtych kamizelek” w całej Francji aresztowano łącznie 1723 osoby, z czego 1220 znajduje się nadal w policyjnych aresztach, poinformowało w niedzielę rano francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych. CZYTAJ RÓWNIEŻ: Flaga UE na wozach bojowych wysłanych przeciwko „żółtym kamizelkom” we Francji! Czy zareaguje Timmermans? WIDEO Polska policja jest brutalna? To jak nazwać to, co robią funkcjonariusze we Francji? PORÓWNANIE protestów. ZDJĘCIA i WIDEO Gaz łzawiący i starcia […]

  • Opinie i analizy

  • 09.Gru
  • Przekopać Mierzeję czy dokopać „pisowi”?
  • Byłem bardzo emocjonalnie zaangażowany po stronie PiS. Dziś nie wiem czy w ogóle wezmę udział w wyborach. Na "mniejsze zło" głosować już nigdy nie będę. Chyba nie jestem wyjątkiem i, sorry, ale to są moje poglądy, a nie wpływ jakiejś propagandy. M.M.Traube🇸🇪🇵🇱‏ @MarekTraube Taką odpowiedź dostałam na mój komentarz: Nie widzę żadnych powodów by PiS […]

  • Latający Uniwersytet, wydarzenia, akcje, zaproszenia

  • <?php the_title(); ?>
  • 09.Gru
  • Włącz bo warto. Słuchać można również na smartfonach
  • NiepoprawneRadio.PL – Audycja 1002 (niedzielna) – Zapraszamy Państwa do słuchania! Włącz klikając w jedną z ikonek odtwarzaczy: lub ikonki playerów: 19:01 Rekolekcje Adwentowe 2018: ks. Michał Olszewski SCJ, o. Michał Legan OSPPE – Święty (2) https://www.youtube.com/user/Profetopl/videos 19:13 Blog: Gadający Grzyb – Koniec rewolucji? http://podgrzybem.blogspot.com/ 19:25 Blog: Katarzyna – Rozmyślania przy zmywaku – Przekopać Mierzeję czy […]