WOT – od starożytnych Greków do wojny 4 generacji

Informację zamieścił

Głównym celem Blogmedia24 jest stworzenie medium obywatelskiego dla blogerów oraz uczestników for internetowych, w celu rozwoju publicznej debaty, budowy społeczności obywatelskich i podejmowania inicjatyw zgłaszanych i inicjowanych przez blogerów i użytkowników portalu. Stowarzyszenie Blogmedia24.pl występuje w imieniu blogerów i użytkowników do właściwych organów państwa oraz innych instytucji.

Narodziny Wojsk Obrony Terytorialnej przeforsowane przez ministra Antoniego Macierewicza odbywały się w przedziwnych okolicznościach. Dyskusji publicznej ton nadawali wojskowi na czele z generalicją.WOT rysowano jako jakiś dziwoląg we współczesnym świecie mimo tak oczywistych przypadków jak rozbudowana obrona cywilna w Szwajcarii, Finlandii a nawet Stanach Zjednoczonych. Zaślepieni oponenci przedstawiali WOT jako kulę u nogi "prawdziwego wojska".  Nawiasem mówiąc w cyklu tekstów będą staral się argumentować, że WOT jest "prawdziwszym" wojskiem od wojsk operacyjnych, co w tym momencie brzmi pewnie dziwnie.

Plątanie się pod nogami miało polegać jakoby na ogromnej trudności zintegrowania nowej formacji z dotychczasowym  świetnym systemem. Tej barierze miała towarzyszyć dla odmiany wielka łatwość marnotrawnego wchłaniania bezcennych funduszy przydzielanych Ministerstwu Obrony Narodowej. Prostym i  rozpowszechnionym sposobem stawiania do kąta  WOT-u i jego obronców była wizja kryjących się po lasach dzieciaczków wyrzynanych przez bezwzględnych profesjonalistów z rosyjskiego Specnazu. Jeden z dyskutantów zapewniał, że WOT zostanie wymordowany bez straty jednego Specnazowca. Były też argumenty moralne. Jeden bardzo przemądrzały pułkownik zagrzmiał na mnie w dyskusji internetowej, że tacy jak ja będą mieli na sumieniu śmierć wielu młodych polskich chłopców.

Idea patriotycznego obywatela-żołnierza zrodziła się w starożytnej Grecji. Wtedy wszyscy obywatele byli jednoczesnie żołnierzami. I ta forma wojskowości przez kilka wieków była bardzo skuteczna. Minęło ponad dwa i pół tysiąca lat w czasie, których na polu militarnym zdecydownie dominowało profesjonalne, zawodowe wojsko wyodrębnione w mniejszym albo większym stopniu od społeczeństwa. I całkiem niedawno pojawiło się pojęcie Wojny Czwartej Generacji, w której znalazło się bardzo dużo miejsca dla niedocenianych cywili-żołnierzy. Historia jakby zatoczyła koło w pewnym sensie.

Na początku VII stulecia przed narodzeniem Chrystusa Grecy wynaleźli idee obywatelskiego militaryzmu. Miejscem tym były miasta-państwa. Podstawę moralną można znaleźć w wypowiedzi Temistoklesa, który stwierdził, że zaden człowiek nie powinien być pooddany innemu i nikt obcy nie powinien deptać jego ziemi (w sensie militarnym oczywiście). Grecy cenili sobie wolność i gotowi byli oddać swe życie w jej obronie.

Dla unaocznienia całej sytuacji należy przypomnieć, że obywatele miast-państw w przeważającej wiekszości byli rolnikami i sadownikami (winorośla). Dla tych małych wśascicieli  ziemskich ich skrawek ziemi był wszystkim, a polis było mikrokosmosem. Gdy zostały one zagrożone wszyscy obywatele spełniali swój przywilej. Nie dopuszczali do niego pozostałych mieszkańcąw zajmujacych się przede wszystkim  handlem. Prawo do uczesnictwa w bitwach związane było z prawem do głosowania. I właśnie dzięki temu demokratycznemu mechanizmowi obywatele decydowali, że ramię w ramię staną w obronie swojej ziemi. To "ramię w ramię" należy  rozumieć dosłownie, grecka falanga była tak skonstruowana, że chroniona tarczami kolumna parła do przodu dźgając posiadana bronią, czyli głównie mieczami. Syn chronił ojca, brat brata itd. A literalnie, tarcza współtowarzysza walki chroniła każdego żołnierza z prawej strony. Honor nie pozwalał na opuszczenie szeregów. Złamanie szyku oznaczało nie tylko hańbiące naruszenie kodu etycznego, ale mogło doprowadzić do wybicia  wszystkich żołnierzy stanowiących falangę.

Wojny toczone przez rolników-obywateli-żołnierzy były właściwie trwającymi kilka godzin bitwami, po których pobici zaścielali swoimi zwłokami pole starcia. Zwyciężcy też musieli ponosić spore straty. Zaliczenie do rubryki "straty" mieli zagwarantowani hoplici z pierwszych szeregów. W zderzeniu z ławą przeciwników mieli oni ogranioczoną swobodę ruchów, bo z tyłu parły następne rzędy. Kto był ranny lub się przewrócił tracił życie, gdzy tratowali go i swoi i przeciwnicy.

Zwyciężcy nie mieli w głowie podbojów, po prostu po spełnieniu obowiązku obrony wracali do swoich domów. Zanim koncept obywatelskiego militaryzmu przestał pracować, to znaczy obywateli okazało się za mało, by walczyć z Macedończykami, greccy obywatele żołnierze odnosili przez kika wieków spektakularne sukcesy. I to mimo, że miasta-państwa były skłócone, do bitwy skrzykiwano sie pośpiesznie, a przeciwnik przeważał liczebnie. Niech przykładem będzie bitwa pod Plataea (479 p.n.e.), w której 70 000 wolnych obywateli greckich zniszczyło 250-tysięczną zaciężną armię perską.

W XX wieku świat ujrzał gigantyczne armie uzbrojone w nadzwyczaj wydajną, czyli śmiercionośną broń. Wydawać by się mogło, że to określało przyszłość świata w dziedzinie militarnej. Tymczasem, a zadecydowało o tym doświadczenie, wygląda na to, że pójdzie w całkiem innym kierunku. Zilustrować to można rozroznieniem generacji wojen. Według tekstu zamieszczonego w amerykanskiej Marine Gazette, gdzie jakby historia wojen zaczynała się od Pokoju Westfalskiego w 1648 r., wojna I generacji  składaąa sie z bitew, w których linie i kolumny posuwały się powoli do przodu walcząc bagnetem i muszkietem. Wojnę II generacji, której początek sytuuje się w I wojnie światowej, wyróżniał ruch i ogień liniowy. Wojsko dysponowalo dużą siłą ognia w czym swą rolę odgrywał ogień pośredni. Wojnę III generacji wyróżnia infiltracja, omijanie wroga w miejsce dążenia do zwarcia. Manewrowość, szybkość i inicjatywa stały na pierwszym miejscu.

Wojna IV generacji różni się od poprzednich przede wszystkim zmianą aktorów. Przestały nimi być państwa. Powstania, bunty, czyli walki o małej intensywności składają się na bardzo zdecentralizowaną wojnę. Celem takich wojen jest przetrwanie, udowodnienie mocarnemu przeciwnikowi, że jego cele są nieosiągalne albo zbyt kosztowne. Dobitnym tego przykładem może być sparaliżowanie niezwykle silnej armii amerykańskiej przez Vietcong.

Taktyka partyzancka, małe oddziały i zacieranie się podziału na wojsko i cywili to jako żywo środowisko, w którym właśnie WOT, lekka piechota czuje się jak ryba w wodzie.

Edward Soltys

 

 

Uzupełnij

Twój email nigdzie nie będzie publikowany i udostępniany.

  • Aktualności, Świat

  • 09.Gru
  • Francuskie MSW podsumowuje protest „żółtych kamizelek”: Aresztowano 1723 osób. Straty finansowe będą bardzo duże
  •     Podczas sobotnich protestów ruchu „żółtych kamizelek” w całej Francji aresztowano łącznie 1723 osoby, z czego 1220 znajduje się nadal w policyjnych aresztach, poinformowało w niedzielę rano francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych. CZYTAJ RÓWNIEŻ: Flaga UE na wozach bojowych wysłanych przeciwko „żółtym kamizelkom” we Francji! Czy zareaguje Timmermans? WIDEO Polska policja jest brutalna? To jak nazwać to, co robią funkcjonariusze we Francji? PORÓWNANIE protestów. ZDJĘCIA i WIDEO Gaz łzawiący i starcia […]

  • Opinie i analizy

  • 09.Gru
  • Przekopać Mierzeję czy dokopać „pisowi”?
  • Byłem bardzo emocjonalnie zaangażowany po stronie PiS. Dziś nie wiem czy w ogóle wezmę udział w wyborach. Na "mniejsze zło" głosować już nigdy nie będę. Chyba nie jestem wyjątkiem i, sorry, ale to są moje poglądy, a nie wpływ jakiejś propagandy. M.M.Traube🇸🇪🇵🇱‏ @MarekTraube Taką odpowiedź dostałam na mój komentarz: Nie widzę żadnych powodów by PiS […]

  • Latający Uniwersytet, wydarzenia, akcje, zaproszenia

  • <?php the_title(); ?>
  • 09.Gru
  • Włącz bo warto. Słuchać można również na smartfonach
  • NiepoprawneRadio.PL – Audycja 1002 (niedzielna) – Zapraszamy Państwa do słuchania! Włącz klikając w jedną z ikonek odtwarzaczy: lub ikonki playerów: 19:01 Rekolekcje Adwentowe 2018: ks. Michał Olszewski SCJ, o. Michał Legan OSPPE – Święty (2) https://www.youtube.com/user/Profetopl/videos 19:13 Blog: Gadający Grzyb – Koniec rewolucji? http://podgrzybem.blogspot.com/ 19:25 Blog: Katarzyna – Rozmyślania przy zmywaku – Przekopać Mierzeję czy […]