My mamy WOT, oni najemników

Informację zamieścił

Głównym celem Blogmedia24 jest stworzenie medium obywatelskiego dla blogerów oraz uczestników for internetowych, w celu rozwoju publicznej debaty, budowy społeczności obywatelskich i podejmowania inicjatyw zgłaszanych i inicjowanych przez blogerów i użytkowników portalu. Stowarzyszenie Blogmedia24.pl występuje w imieniu blogerów i użytkowników do właściwych organów państwa oraz innych instytucji.

Za sprawą dyskusji w Niemczech na temat pozwolenia Bundeswehrze prowadzenia zaciągu wśród ludzi nie będących obywatelami Niemiec problem ten coraz bardziej staje się widoczny. Zacznę od Niemiec, bo przecież wcale nie jest tak, że jakoby dotąd jest to czysta karta. Otóż w kraju tym 13% żołnierzy ma pochodzenie imigranckie. W takich krajach jak USA czy Kanada, to zjawisko normalne, organicznie związane z charakterem tych państw, ale w Niemczech? Co więcej, najwięcej tych "obcych" ma pochodzenie rosyjskie. Do tego stopnia, że niekiedy plany zajęć pisane są w dwóch językach: niemieckim i rosyjskim. Dziwię się, że jeszcze nie dodano trzeciej wersji – w języku tureckim.

Wydaje się, że USA w sposób oczywisty jest poza wszelkimi podejrzeniami, gdyż wszyscy są tam emigrantami lub potomkami emigrantów.  Tyle, że to naturalne żródło rekrutacji okazuje się niewystarczające. Występuje kryzys w rekrutacji do wojska, szeczególnie do lotnictwa. W rezultacie otworzono bramę dla obcokrajowców. Do sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych  zaciąga się rocznie okolo 8 000 takich ludzi. Najczęściej są to Meksykanie i Filipińczycy.

Inna potęga militarna, Federacja Rosyjska też nie stroni od obcokrajowców. Bramy dla nich otworzono w 2010 r. W sposób niemal naturalny proces ten następuje w dawnych krajach kolonialnych. Wielka Brytania od niepamiętnych czasów posługiwala się oddziałami wojskowymi rekrutowanymi w swoich koloniach. Obecnie  warunkiem naboru jest pochodzenie z krajów Commonwealthu i rezydencja w UK przez przynajmniej 5 lat. Francja, wiadomo, Legia Cudzoziemska już od 1831 r.  Zaś Hiszpania dopuszcza ludzi ze swoich dawnych kolonii. Postawili sobie limit 9% całosci swojej armii. Dawny kraj kolonialny, Belgia od 2004 r. dopuszcza możliwość rekrutacji cudzoziemców.

Kraje, które  nie miały kolonii też sobie folgują. W Luksemburgu wystarczy trzy lata zamieszkiwania, zaś w Danii należy mieszkać w tym kraju i umieć posługiwać się miejscowym językiem. Irlandia dopuszcza do swojej armii ludzi z krajów UE, Islandii i Lichtensteinu.

W dziejach ludzkości wojska zaciężne złożone z najemników odgrywały w różnych okresach historycznych całkiem poważną rolę. Odniosły nie jedno zwycięstwo na rzecz kraju, który ich opłacał. Miały też sporo stron negatywnych. W ich wypunktowywaniu mistrzem był bardzo wpływowy w XVI w. znawca wojskowości Niccolo Machiavelli. W każdym ze swoich trzech dzieł poświęconych wojskowości: "Libro dell'arte della guerra", "Discorsi" i "Il principe" (Książe). Najbardziej wpływowe było pierwsze dzieło, czyli traktat  "Arte della guerra". We wszystkich uzasadniał przewagę wojska narodowego nad najemnikami. A swoje analizy czerpał ze starożytności, co było zgodne z duchem epoki, ale i praktyki z czasów współczesnych. Ubolewał, że opieranie się na wojskach najemnych i pomocniczych prowadzi do rozkładu społeczeństwa. Zanika dyscyplina, zanika męstwo obywateli.

Machiavelli w "Księciu" omawia ten problem w trzech rozdzialach: XII- Organizacja wojska a żołnierze najemni, XIII – Żołnierze pomocniczy, wojsko mieszane i żołnierze narodowi oraz XIV – Jak książe powinien organizować milicję. Oto obszerny fragment:

"Twierdzę, że wojska, na których książe opiera obronę swego państwa mogą być własne albo najemne, albo pomocnicze albo mieszane. Wojska najemne i pomocnicze są bezużyteczne i niebezpieczne. Jeśli książe opiera obronę swojego państwa na najemnikach, to nigdy nie osiągnie stabilności czy bezpieczeństwa. A to dlatego, że najemnicy nie są zjednoczeni, są żądni władzy, są niezdyscyplinowani i nielojalni. Są oni odważni tylko wśród swoich, natomiast są tchórzami w starciu z przeciwnikiem. Nie wierzą oni w Boga, nie podzielają wiary innych żolnierzy. Udaje się im być niepokonanymi tylko do momentu pierwszej bitwy, której oczywiście unikają. W czasie pokoju psują nas, a w czasie wojny robią to nasi wrogowie. Powodem tego wszystkiego jest to, że nie mają w sobie lojalności, a na polu walki trzyma ich jedynie suma pieniędzy, którą zarabiają, a to jest zdecydowanie za malo, by chcili za ciebie umierać. Są oni gotowi służyc  w twojej armii dopóki nie ma wojny. Natomiast gdy wybucha wojna dezerterują lub rozpraszają się. Właściwie to nie musiałem  tego wszystkiego tlumaczyć, ponieważ stan ruiny, w jakiej znajdują się Wlochy został spowodowany nie przez co innego niz opieranie się na najemnikach przez tak wiele lat".

(Niccolo Machiavelli, The Prince", Penguin Books, 1972, str. 77-78.)

W tych okolicznościach przyrody jakże świetliście prezentują się polscy patrioci służący w Wojskach Obrony Terytorialnej.

 

Uzupełnij

Twój email nigdzie nie będzie publikowany i udostępniany.

  • Aktualności, Świat

  • 16.Lut
  • 59 proc. badanych uważa, że PiS wywiązuje się z obietnic wyborczych.
  • W słowie „Polska” zawierały się dla niego wszystkie wartości najwyższe. Wymienię trzy z nich: naród, niepodległość, państwo – powiedział bp Michał Janocha podczas mszy żałobnej w intencji zmarłego b. premiera Jana Olszewskiego. Polska była jego wiarą, jego nadzieją, jego miłością. B. Nizieński: odszedł od nas człowiek prawy i odważny, gorąco kochający Polskę Odszedł od nas […]

  • Opinie i analizy

  • 18.Lut
  • Witold Gadowski w zatoce San Francisco…
  •     W samym środku w miarę “srogiej”  kalifornijskiej zimy (na Diabelską Górę spadł nawet śnieg!), w dniu kiedy na Zatokę Św. Franciszka runął ulewny rzekomy Pineapple Express (to bzdura, te ulewy są zimne), w Polskim Ośrodku EBPAA w powiatowym miasteczku Martinez miało miejsce spotkanie z niezależnym dziennikarzem Witoldem Gadowskim i autorką Małgorzatą Fechner Puternicką. […]

  • Historia, tradycja, kultura

  • 09.Lut
  • Co nam zostanie po Janie Olszewskim?
  • Jeżeli by się zastanowić co było najważniejszym dorobkiem Jana Olszewskiego, to trudno się zdecydować czy była to jego postawa moralna i społeczna, czy jego działnia polityczne. Bo zważmy na to, że J.Olszewski zrobił karierę polityczną, został premierem, a nigdy nie poszedł na współprace, ani z koministami, ani z czerwonymi z opozycji. Dlaczego podkreślam kwestię kariery? […]

  • Latający Uniwersytet, wydarzenia, akcje, zaproszenia

  • <?php the_title(); ?>
  • 17.Lut
  • Strach się bać. Refleksje
  • NiepoprawneRadio.PL – Audycja 1019 (niedzielna) – Zapraszamy Państwa do słuchania! Włącz klikając w jedną z ikonek odtwarzaczy: lub ikonki playerów: 19:00 Blog: Gadający Grzyb – Dywidenda obywatelska – eksperyment czy konieczność? http://podgrzybem.blogspot.com/ 19:08 Felieton: Małgorzata Todd – Zawłaszczanie słów http://mtodd.pl 19:13 Blog: Tymczasowy (Czyta MarkD) – Zależność rodzi władzę http://blogmedia24.pl/blog/353 19:20 Audiobook: Florian Czarnyszewicz (czytają […]